DZIEWCZYNY Z PROMOCJI - INFO BAI
bai
info bai
katalog bai
gielda bai
Bai Andrzej Kurzawa

 
Czwartek, 23 stycznia 2020
Wybierz miasto na mapie
DZIEWCZYNY Z PROMOCJI
Data dodania: 2006-11-09 15:47:12
Wieczór. Akademik. Telefon, a w słuchawce: "Chcesz pracować jako hostessa, to przyjdź dziś na spotkanie do pokoju 22". Krótka wiadomość, a jednak coś zmieniła w moim życiu.


Tak stałam się dziewczyną z promocji. Dziewczyną, która stoi w sklepie i z uśmiechem zachęca do zakupu danego produktu. Banalna praca w weekendy. Ale czy na pewno? Dla jednych to zwykły sposób na zarobek (hostessa za 1 godzinę pracy może otrzymać nawet 13 zł). Też tak myślałam, ale szybko zmieniłam zdanie. Praca hostessy to inny świat. Świat uśmiechów, bólu, przyjaźni, a także "lewych" interesów.

Z miłością w tle
Ale po kolei.
. Promocje rozpoczynają się w piątek o godz. 14:00. Każda z dziewczyn o tej porze powinna przebrać się w przeuroczy strój, jeśli trzeba rozstawić stolik z gratisami lub produktami przeznaczonymi do degustacji. Wyprostowane, uśmiechnięte rozpoczynają swoją walkę. Walkę, w której nie ma żadnych zasad.
Namawiają, przekonują, opowiadając o niezliczonych zaletach produktu. Wszystko po to, aby "zdobyć" klientów. A ci reagują bardzo różnie. Uciekają, stanowczo odmawiają, kłócą się, ale czasem nawet kupują dany produkt lub wdają się w miłą pogawędkę.
Zdarza się nawet prośba o numer telefonu, zaproszenie na kolacje lub do kina, a także wyznania miłości. Dziewczyna albo wszystko obraca w żart, albo pod warunkiem zakupu danego produktu, daje swój numer (a może to ten książe z bajki).

Interesy
Po kilku godzinach zaczynają się problemy. Niemiłosierny ból stóp i szczęki. Na szczęście jest przerwa. Plotki z innymi hostessami, wymiana doświadczeń, (która agencja lepsza?).
Końcówka to zwykłe ubijanie interesów, czyli robienie "wymiany". "Ty do proszku dajesz maskotkę, ja do piwa szklanki. Mhm. Za dwa miśki mogę dać jedna szklankę".
Dziewczyny mogą sobie na to pozwolić, bo nie każdy klient odbiera swój prezent, a ponadto wiele gratisów "tajemniczo" ginie już w magazynie. Wystarczy tylko dać jeszcze coś ochroniarzowi i każda dziewczyna wraca do domu z notesikami, długopisami i innymi dodatkami.

Przeklęty ból pleców i stóp, obrzydzenie do serków firmy X lub piwa Y, zmęczenie i niechęć do wszystkich kupujących to bilans po trzech dniach pracy.
To wszystko jednak mija. I już w następny weekend, kiedy jest kolejna okazja do zarobienia, wraca się do akcji "dziewczyny z promocji".




tekst i foto: Katarzyna Staszczyk
Tagi:
Dodaj nowy komentarz:
Redakcja portalu info.bai.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa portalu info.bai.pl i jego wydawcy lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
go to top