Psi Horror - INFO BAI
bai
info bai
katalog bai
gielda bai
Bai Andrzej Kurzawa
 
Sobota, 23 czerwca 2018
Wybierz miasto na mapie
Psi Horror
Data dodania: 2018-03-09 17:44:40
Psi Horror
Psi Horror Psi Horror
Źródło zdjęcia: facebook/łukaszgajda
Horror przeżył znaleziony pies. Chory, zaniedbany. Policja, prokurator i..... .

" Nel, mała suczka rasy yorkshire terrier, znaleziona przez Edytę Lipowicz 23 sierpnia 2017r. w Bełchatowie w stanie tragicznym. Ilość chorób, schorzeń i zaniedbań przerażała największych twardzieli. Miała olbrzymie guzy na listwie mlecznej, ropomacicze, ciekła z niej brudna, ropno-krwista wydzielina, miała zęby w strasznym stanie, uszy zapchane brudem, zapalenie spojówek i wrastające paznokcie. Była brudna, skołtuniona i wychudzona. Edyta zgłosiła się po pomoc do Stowarzyszenia walczącego z krzywdą zwierząt "Jazgot" z Łodzi, które przejęło prawną opiekę nad Nel, jednocześnie tworząc u Edyty dom tymczasowy dla małej. Dzień później drogą internetową zgłosiły się właścicielki Nel -panie Joanna i Jadwiga S.. Chciały odzyskać psa, twierdząc, że nic mu nie jest. Jazgot w porozumieniu z Edytą zdecydował nie oddawać psa i poddać go leczeniu. 24 sierpnia Nel przeszła rozległą operację ratującą życie, chodź jej właścicielki twierdziły, że jakiś weterynarz zabronił operacji, bo Nel jest... za stara. Jeśli nawet był ktoś taki, to psa w tym stanie się usypia, a nie pozwala na długotrwałe cierpienie spowodowane olbrzymim bólem! Edyta z własnych pieniędzy po kryła koszty operacji- 1000zł. Po operacji mała dochodziła do siebie pod opieką Edyty. Jednocześnie rozpoczęła sie walka o małą Nel. Jej byłe właścicielki zawzięcie twierdziły, że nic psu nie było, a w ich domu była otoczona miłością.

Po tygodniu domem tymczasowym dla Nel została przyjaciółka Edyty, Iwona Gajda. Kontynuowała leczenie, rekonwalescencję, jeździła z małą na regularne wizyty u weterynarza, gdzie mała była leczona antybiotykami i lekami przeciwzapalnymi. Po okresie rekonwalescencji Iwona opłaciła Nel zabieg (w narkozie)czyszczenia i usuwania ząbków, po którym mała nauczyła się jeść nawet suchą karmę. W tym samym czasie Jazgot rozpoczął walkę o Nel. Złożyli doniesienie na policję o znęcaniu się nad psem, bo długotrwałe pozwalanie na cierpienie to nie jest zaniedbanie. To znęcanie się! Sprawa trafiła na policję, przesłuchiwani byli kolejni świadkowie, w tym chirurg, który ją operował -Przemysław R. Zeznania tego pana były niewiarygodne. Zeznał on bowiem, że Nel w jego mniemaniu była w stanie dobrym, a właścicielki mogły nie zauważyć chorób! Sprawą Nel żyło już całe miasto. Facebook aż huczał.

Prokuratura umorzyła postępowanie bez podawania uzasadnienia. Miała do tego prawo. Na koniec roku olbrzymi odsetek spraw jest umarzany. Dla nich ważne są statystyki.
. Stowarzyszenie jazgot było w prokuraturze. Przejrzało dokładnie papiery. W postępowaniu jest prawie 200 stron. Niestety, w takim postępowaniu najważniejsze są opinie lekarzy. Ten sam lekarz, który operował Nel, napisał w opinii lekarskiej, że była operacja ratująca życie z nieznanych nam powodów zeznawał później, na korzyść osób odpowiedzialnych za doprowadzenie Nel do takiego stanu Ten sam lekarz w zeznaniach usprawiedliwiał owe kobiety, ten sam lekarz, który mówił nam, że to kary godne by pies tak funkcjonował. Wziął z chęcią pieniądze, przeprowadził operację, a potem zeznał, że to było ropomacicze utajone i dopuszczał, że miały prawo nie wiedzieć ( przy ropnym wypływie z macicy, przy wydzielinie z sutków). Zeznał, że to było zwierzę, które nie było obolałe, miało dobre wyniki badać, było dobrze odżywione. Normalny, przeciętny pies. W przypadku stwierdzonych zaniedbań mógł odnieść się do konkretów. W jego ocenie trudno w tym wypadku mówić o zaniedbaniach, które wyczerpywałyby znamiona znęcania.
Na dziś łączne koszty leczenia Nel to około 2700 złotych. Tak więc lekarz zmienił swoje stanowisko o 180 stopni.

Ponieważ prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko paniom S., Jazgot, który nie chciał się odwoływać, walczyć dalej o małą, nakazał Iwonie oddać Nel w ręce osób, które doprowadziły ja do takiego staniu! W ręce oprawcy! Mała Nel ma obecnie 16 lat. W swoim życiu rodziła wiele razy. Była maszynką do zarabiania pieniędzy, a kiedy jej ciałko odmówiło dalszych porodów, została skazana na stan ze zdjęć. W dokumentacji u dr O. widnieją zaledwie 3 wpisy z wizyt weterynaryjnych w ciągu całego jej życia. Wizyty spowodowane były trudnymi porodami i niemo złością karmienia szczeniąt. Nel nie miała żadnych szczepień, nawet obowiązkowych przeciwko wściekliźnie.

Próbowaliśmy namówić Jazgot do odwołania się od decyzji, niestety nie chcieli dalej walczyć, a ponieważ byli prawnym opiekunem, na kazali Iwonie oddać Nel. Iwona mając mała od września 2017 do lutego obserwowała jak mała, się zmienia. Jak ze skrzywdzonego, schorowanego psa się stała pewną siebie, zadziorną babcią. Pokochały się nawzajem, mała Nel nie widziała świata poza swoja nową mamą- i z wzajemnością! Iwona z grupą przyjaciół postanowili, że nie oddadzą Nel. Że nie pozwolą by ponownie trafiła w ręce katów. Na fb powstała grupa "Nie oddamy Nel", gdzie rzesza Bełchatowian była oburzoną postępowaniem stowarzyszenia jazgot, działaniem policji i niesprawiedliwością. Wszyscy kibicowali małej i Iwonie. Iwona na bieżąco informowała o tym jak, mała się czuje, jak wygląda, jak zdrowo się
ma. Wspólnie z Edytą poprosiły o pomoc prawną Adwokat Izabelę Głąbicką. Pani adwokat objęła sprawę opieką prawną, bo w świetle prawa Nel musiała wrócić do pań S.
Termin wydania psa-17 stycznia. Iwona, Edyta i Marta M."

Opis spotkania, które odbyło się 6 lutego pochodzi z wpisu pani Iwony z grupy na Facebooku.

" Z naszej inicjatywy doszło wczoraj do spotkania w Przychodni Kot i Pies. Poprosiłyśmy panią S. o rozmowę by w spokoju i polubownie zakończyć walkę o Nel, z nadzieją, że tak naprawdę każdej stronie chodzi o dobro psa. Pani S. na spotkanie przyszła z panią Zuzanną Sz. i w obstawie policji. Delikatnie rzecz nazywając zrobiło się głośno i niemiło. Nasza propozycja była taka, żeby Nel została ze mną, że będę kontynuowała leczenie i zapewnię jej wszystko, co niezbędne, w tym opiekę weterynaryjną i że będę pokrywała koszty wszystkiego do końca dni Nel. Zaproponowałyśmy, że zamkniemy ten temat na każdej płaszczyźnie i obiecałyśmy w obecności lekarza, że pani S. będzie mogła widywać Nel. W odpowiedzi Edyta została w obecności policji ponownie oskarżona o kradzież psa i... cyt. panią Zuzannę Sz.
- o zabicie dziecka (?!) Jakby tego było mało, po tym, jak pani weterynarz potwierdziła policji stan psa w dniu znalezienia (ropomacicze z wyciekiem krwi) pani Zuzanna Sz. stwierdziła, że pies może został kopnięty przez sąsiada. Zostałyśmy po raz kolejny spisane i sprawa będzie miała ciąg dalszy. Dziś próbowałyśmy się skontaktować z panią S. niestety nie
odpowiedziała na nasze wiadomości i nie odebrała telefonu. Na spotkaniu poza mną i Edyta obecna była Marta jako obserwatorka i świadek wydarzeń."
"Po tym spotkaniu sprawa Nel znowu trafiła na policję. Tym razem na wniosek Jazgotu, który oskarżył Iwone o przetrzymywanie psa. Iwona pisała "Sprawą Nelci zainteresowała się bełchatowska policja. Dostałam wezwanie na przesłuchanie na okoliczność uprowadzenia psa. Dziś byłam na komendzie. Póki co nie usłyszałam zarzutów i mam nadzieję, że ktoś w końcu zrozumie, że chodzi tylko i wyłącznie o dobro małej, i że zarzuty nie zostaną mi postawione. Nie jestem sama. Reprezentuje mnie Pani Adwokat Izabela Głąbicka. Do dnia 08.03 cisza. Nel, otoczona miłością żyła spokojnie u Iwony w domu. Stała się oczkiem w głowie wszystkich domowników. W godzinach porannych do domu Iwony zapukali policjanci, ubrani po cywilnemu, z wydziału kryminalnego. Mieli ze sobą prokuratorski nakaz przeszukania domu. Iwona nie miała wyjścia, wpuściła ich do domu, po czym kazali jej zabrać psa i jechać z nimi na posterunek. Iwona szybko poinformowała Panią adwokat, która natychmiast pojechała na policję. Podczas przesłuchania Iwony policjanci straszyli ją zatrzymaniem w areszcie, zabrali jej telefon by nie mogła kontaktować się z panią adwokat. Zabronili również pani adwokat wejścia do pokoju przesłuchań (czym złamali konstytucyjne prawo do obrońcy). Nie pozwolono jej wyjść do toalety, a gdy Iwona poprosiła o wodę dla spragnionej suczki to odmówiono jej tego. Nel wyła i dyszała nie rozumiejąc co się dzieje. Gdy na komendę przybyły "właścicielki", policjanci stwierdzili "Kończmy to, zabierzcie jej tego psa". Nel została wyrwana siłą i dopiero gdy właścicielki odeszły z komendy z psem to pani adwokat została wpuszczona do środka. Iwona usłyszała zarzut przywłaszczenia psa i przesłuchanie zostało przeniesione na dzień 14 marca ze względu na to, że podczas zatrzymania była roztrzęsiona i zdenerwowana szantażem policjanta."

facebook/łukaszgajda / JK
Tagi: znaleziony pies, Bełchatów, yorkshire terrier
Dodaj nowy komentarz:
Redakcja portalu info.bai.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa portalu info.bai.pl i jego wydawcy lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
  • Mam nadzieję że ppolicja jest już w posiadaniu adresów IP ludzi którzy tu się obraźliwe wypowiadają o wlascicielkach psa, o policji, fundacji itd...i zajmie się tą sprawą a właścicielki załogą sprawę o zniesławienie i o udostępnianie danych osobowych. Jak pisze prawnik był czas na zajęcie się sprawą w odpowiedni sposób.
    Autor:RODO Data: 2018-03-15 21:38:28
  • Joanna i Jadwiga Statkun.
    Autor:Wlascicielki Data: 2018-03-12 13:21:03
  • Szkoda, że psiak trafił akurat do tej lecznicy i trafił na takiego weterynarza. To jedna wielka szajka.???? Może wrzucilibyście nazwiska Pań właścicielek? Niech się wstydzą! Co ja gadam.. to wstydu nie ma, TO bo człowiekiem tego nazwać nie można.
    Autor:Wkurzona Data: 2018-03-12 10:04:45
  • Czy ktos od momentu uznania, że nie ma podstaw do zarzutów o znęcanie podjął jakiekolwiek kroki prawne żeby to zmienić???? Wydaje mi sie, że nie ...a teraz po ponad pół roku zaskoczenie , że sprawa ma taki finał...
    Autor:prawnik Data: 2018-03-12 07:48:35
  • To teraz każdy będzie porzucał starego,schorowanego psa,bo szkoda kasy na leczenie. Dobra duszyczka go znajdzie,pokryje koszty leczenia i wtedy ujawni się stroskany właściciel. Narobi rabanu i odzyska zwierzę. Szkoda,że malutka Nel nie potrafi mówić, bo nikt nie chciał by wracać do oprawcy u którego była tylko maszynką do robienia kasy. Na stare lata znalazła miłość i bezpieczeństwo ale niestety tylko chwilowo
    Autor:Mała Data: 2018-03-11 18:29:09
  • A najlepszy jest Jazgot. Kasuje wszelkie negatywne komentarze na ich temat
    Autor:Serafina Data: 2018-03-11 13:26:15
  • ta sprawa od poczatku smierdzi ukladami i kasą, laski z ulicy J. chciały ratować swoje zszargane imię a narobiły więcej bigosu niż mogły przewidzieć. Nie zatuszujecie prawdy, na nic ta pisanina . gdyby pańcie oprawczynie miały czyste sumienia i odwage weszły by do grupy i tam sie broniły, a Joanna S nawet nazwisko i zdjecie usuneła z fb teraz jest Joanna Marzena zeby ludzie jej nie rozpoznawali i nie kojarzyli ze sprawa. wszyscy wiedza kim pani joanna jest i jak wyglada. prawda zawsze znajdzie droge
    Autor:joanna marzena Data: 2018-03-11 08:37:34
  • Skąd informacje że pies dostał wody? Nie dostał choć Iwona błagała nawet o wode z butelki do podlewania kwiatków. Niech zamilkną ci, których tam nie było!
    Autor:japiel Data: 2018-03-11 08:34:54
  • I co panie S powiedza na policji? Jestesmy takie biedne, pokrzywdzone, obgadują nas w internetach bo znęcałyśmy sie nad 15letnią yorczką... No i elegancko! Niech ida na policję, niech składaja pozwy, niech rozkręcaja imprezę! O tej sprawie już będzie trąbił TVN i inne media! Znęcanie sie nad zwierzętami trzeba pokazywać, mówić, wskazywac palcem oprawczynie, karać i głośno krzyczeć, żeby następni którzy będa chwieli skrzywdzieć słabszych i bezbronnych wiedzieli co ich czeka. Panie S mogą płakać na policji jakie to czują się skrzywdzone, pani od firanek również może beczeć, nie zmieni to faktu tego co zrobiły!
    Autor:temida Data: 2018-03-11 08:32:43
  • Zuzanna Sz. idź już spać. Kiepsko Ci idzie to pisanie hahahaha
    Autor:lol Data: 2018-03-11 08:27:19
  • Piotr ja się w grobie przewracam.Ty jesteś lepszy ode mnie. Widzisz i wiesz wszystko. Szkoda że nie miałem cię u mojego boku. Razem byśmy wiele zadziałali.Pytalem Lucka o dodawanie do grupy na siłę. To się roześmiał i poszedł przeglądać kotły. Skąd ty masz informacje ze sprawą zajął się sąd. A koszty a były niemałe to chyba powinny zwrócić właścicielki. Nie wydaje Ci się że jeśli pies był zaniedbany bo uciekł z domu na dwa dni to nie trzeba było wydać tyle pieniędzy na zabiegi. A jeśli już wspominasz o Francji to pilnuj się tam uważnie bo sam widzisz co tam się dzieje. Kończę bo Lucka mówi bym dzwonił do Putina bo gaz się kończy. Trzymaj się Adolf
    Autor:Adolf Data: 2018-03-11 07:33:23
  • Każdemu należy się druga szansa. A przywłaszczenie to nic innego jak kradzież która musi zostać ukarana. A tak przy okazji to nie w tej lecznicy była leczona Nel którą teraz Marta M. obrzuca błotem?
    Autor:Obserwator Data: 2018-03-10 23:06:54
  • Zbyt wiele manipulowania emocjami....Fakty 1. jeśli się nie jest właścicielem psa i nie chce się go oddać prawowitemu właścicielowi to popełnia się przestępstwo przywłaszczenia.2. Ogłoszenie zarzutów tej pani nastąpiło w obecności adwokata. 3.Pies dostał wodę 4.Można było oszczędzić psiakowi dodatkowego stresu i oddać go w sposób dobrowolny a swoich racji dochodzić w sposób przewidziany przez prawo 5. Nikomu nie wydaje się dziwne, że stowarzyszenie ,które znane jest z walki o prawa zwierząt w ocenie tej pani jest wrogiem? Trochę więcej obiektywizmu....szkoda mi w tym wszystkim tego malucha
    Autor:emocje Data: 2018-03-10 20:55:46
  • Zgodnie z prawem prasowym dziennikarz jest obowiązany: 1) zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości ....
    Autor:czytelnik Data: 2018-03-10 20:46:04
  • na przepisach prawa? a przepis - Konstytucyjne prawo Pani Iwony do obrońcy? Policja złamała i za to poniosą konsekwencje!
    Autor:konstytucja Data: 2018-03-10 20:05:41
  • Zastanawiające że obroncy oprawczyn wypowiadaja sie tutatj. Anonimowo. Zapraszamy do grupy na facebooku - Nie oddamy Nel.
    Autor:coooo Data: 2018-03-10 20:04:40
  • Piotrze z Francji! Jesteśmy w Polsce, a w Polsce nie wolno łamać Konstytucyjnych praw obywateli do obrony adwokata i nie wolno znęcać się nad zwierzętami! Tak więc daruj sobie swoje wynurzenia i obserwuj dalej ciąg dalszy. Sprawa tak sie nie zkończy!
    Autor:tu Polska Data: 2018-03-10 19:24:46
  • Fakty sąd takie że tej pani Stowarzyszenie chroniące zwierzęta powierzyło psa tymczasowo co wynikało jasno z umowy!!!!Zobowiązała się do opieki i ponoszenia kosztów ewentualnego leczenia oraz opieki weterynaryjnej. Po wydaniu decyzji odmawiającej odebrania praw do psa właścicielce wydanej przez kolegium odwoławcze z mocy prawa tymczasowa opiekunka była zobowiązana do oddana psa.Od tego momentu była w jego posiadaniu bezprawnie. Mimo nalegań właścicielki psa oraz Stowarzyszenia odmówiła wykonania decyzji administracyjnej. Postępowanie prowadzone w sprawie znęcania nad psem zostało umorzone z braku cech przestępstwa. Nikt na tę decyzje się nie zażalił .Przesłuchano wiele osób, w tym lekarza weterynarii i nie potwierdzono zachowań, które w ocenie prawnej byłyby znęcaniem się nad zwierzęciem. Adwokat zgodnie z procedurami uczestniczył w ogłoszeniu postanowienia o przedstawieniu zarzutów przywłaszczenia psa. Osoba ta nie była zatrzymana a do komendy przyjechała dobrowolnie.Przykro kiedy tak bardzo manipule się emocjami osób, które kochają zwierzęta...szukając wrógow w Stowarzyszeniu działającym od lat na rzecz ochrony zwierząt oraz policji opierającej swoje działania na przepisach prawa.Medal ma dwie strony...
    Autor:obiektywnie Data: 2018-03-10 19:17:50
  • Portal BAI jak zwykle poziom jak w typowym szmatławcu. Przepisanie żali osób, które ukradły psa bez zasięgnięcia opinii, czy to policji, czy to drugiej strony. A to bardzo prosta sprawa. Komuś zaginął pies. Odnalazła go Pani opisana w artykule i sobie przywłaszczyła. Zwierze było zaniedbane bo zginęło właścicielom. To normalna sprawa. Gdy Panie do których pies należał dowiedziały się z Internetu gdzie ukochane zwierze się znajduje zaraz chciały je odzyskać. Jednak wówczas Panie opisane w powyższej, nierzetelnej relacji stwierdziły, że psa nie oddadzą bo wydały na niego pieniądze i pies jest ich. Sprawą zajął się Sąd, przesłuchał świadków w tym weterynarza, który się psem zajmował i o którym powyższe Panie wcześniej pisały w samych superlatywach. Ten jednak nie podzielił ich manipulacji i opowiedział przed Sądem stan faktyczny. Sąd bardzo słusznie zadecydował, że pies, który najpierw został przywłaszczony, a potem formalnie ukradziony (bo Panie znały właścicieli i nie chciały oddać) powinien wrócić do właścicieli. Ostatecznie wrócił dzięki interwencji policji i Panie zaczęły w internecie obrażać Sąd, sugerować przekupstwo weterynarza i przede wszystkim obrażać prawowite właścicielki psa. Założyły grupę na którą dodały ponad 4000 osób bz pytania ich o zgodę i tam notorycznie obrażają te Panie. Ostatnio ich koleżanka Marta Marchewka Matuszewska obrażała nawet dziecko jednej z tych Pań. A Wasza redakcja się do tego przyłącza. Mam nadzieję, że Panie, które są prawowitymi właścicielkami psa skierują pozwy przeciwko nie tylko oczerniającym je osobom, ale także przeciwko temu kto tu ten tekst wrzucił. Bo ta nierzetelna relacja w pełni zasługuje na ściganie z art. 212 paragrafu 2 zagrożone karą do roku pozbawienia wolności. Udokumentowałem to na wypadek usunięcia tekstu przez autora (podobnie jak wspomniane wpisy na portalu Facebook) i wyślę Panią, których prawa zostają tu naruszone. Jestem studentem czwartego roku prawa i przeraża mnie tego typu zachowanie. We Francji gdzi jestem aktualnie na wymianie studenckiej byłoby to nie do pomyślenia.
    Autor:Piotr Data: 2018-03-10 13:16:25
  • Z tego co zrozumiałam zarówno włascicielka psa jak i Stowarzyszenie działające na rzecz zwierząt złożyło zawiadomienie na tymczasową opiekunkę...coś tu nie gra w tej opowieści
    Autor:kociara Data: 2018-03-10 12:30:17
  • Panstwo prawa. A tefo pana doktora... omijac szerokim łukiem. Jazgot tez powinien byc przez lufzi bojkotowany!
    Autor:Wnetwiony! Data: 2018-03-10 12:15:49
  • Chorych ludzi udających normalnych coraz więcej
    Autor:marmolada Data: 2018-03-09 21:50:13
go to top