Odpowiedź na list otwarty Edwarda Olszewskiego - INFO BAI
bai
info bai
katalog bai
gielda bai
Bai Andrzej Kurzawa


 
Piątek, 24 listopada 2017
Wybierz miasto na mapie
Odpowiedź na list otwarty Edwarda Olszewskiego
Data dodania: 2017-06-28 21:45:41
Odpowiedź na list otwarty Edwarda Olszewskiego
Źródło zdjęcia: materiały senatora
Na początek chcę wyrazić wielkie zdziwienie atakiem na mnie przez Edwarda Olszewskiego w formie listu otwartego.

Listy otwarte pisaliśmy do władz w minionym okresie PRLu, kiedy z powodu braku demokracji nie można było walczyć o zdobycie władzy, bo była ona narzucona z góry przez obce mocarstwo. Dziś, w warunkach demokracji, każdy może przedstawiać swoje propozycje wyborcom, a wyborcy suwerennie decydują o tym komu powierzają sprawowanie władzy. Stąd moje zdziwienie. Ale jeśli otrzymałem list otwarty od prominentnego przedstawiciela opozycji, jakim jest Edward Olszewski, to jestem zobowiązany do odpowiedzi. List ten traktuję jako element kampanii wyborczej na rzecz Edwarda Olszewskiego, który walczy o powrót na lokalną scenę polityczną, a także na rzecz jego stowarzyszenia. Autor listu otwartego przypomina pewne fragmenty naszych relacji sprzed lat, ale są to fragmenty wyrwane z kontekstu, więc nie oddają prawdziwych przyczyn naszego politycznego rozstania.
Przypominam więc, że w pierwszych wyborach samorządowych nie kandydowałem do samorządu dlatego, że byłem przewodniczącym rady pracowniczej w Kopalni. Jednak z ramienia Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” (byłem jego przewodniczącym w Bełchatowie) zostałem szefem Miejskiej Komisji Wyborczej. Po raz pierwszy przeprowadzaliśmy prawdziwe wybory do samorządu lokalnego. Po tych wyborach KO „S” został z mojej inicjatywy przekształcony w partię Porozumienie Centrum. Edward Olszewski był jego członkiem przez krótki okres. Wkrótce nasze drogi zaczęły się rozchodzić. Rozdzielił nas stosunek do reformy Leszka Balcerowicza, którego autor listu był wielkim orędownikiem. Oczekiwał, że PC będzie popierał program rządu Jana Krzysztofa Bieleckiego, który zastąpił Tadeusza Mazowieckiego. Wspólnym mianownikiem rządów tych premierów była realizacja reform Balcerowicza, a właściwie Sachsa-Balcerowicza oraz kontynuowanie zasady tzw. grubej kreski. Byłem przeciwnikiem takich reform, bo polegały one głównie na wyprzedaży za bezcen majątku narodowego poprzez tzw. prywatyzację, a właściwie złodziejską prywatyzację. Wiele ważnych zakładów państwowych zostało wtedy sprywatyzowane lub zlikwidowane, np. stocznie, cukrownie, huty, kopalnie. Zostały otwarte granice dla dotowanej żywności, pozostawiając polskich rolników bez żadnej osłony ze strony Państwa. Powstały zagraniczne banki i supermarkety transferujące zyski do obcych krajów. Brak było polityki gospodarczej Państwa, władza państwowa uważała, że polityka gospodarcza polega na braku polityki, że nie potrzeba interwencji Państwa, bo rynek sam wszystko „wyreguluje”.
E. Olszewski był gorącym orędownikiem takiej polityki, natomiast ja zdecydowanie ją odrzucałem. Popierałem program naprawy Państwa przedstawiony przez PC, który miał na celu zablokowanie tzw. dzikiej prywatyzacji, prowadzenie polityki gospodarczej Państwa, a także przeprowadzenie lustracji i dekomunizacji. Jako szef PC w Bełchatowie domagałem się od autora listu jasnej deklaracji, czy chce być członkiem PC i realizować jego program w bełchatowskim samorządzie, czy też wybiera program rządu KLD.
E. Olszewski wybrał KLD i program Sachsa-Balcerowicza. Więc takie były prawdziwe przyczyny naszego politycznego rozstania. Ówczesny Prezydent Bełchatowa, jakim był E. Olszewski wystąpił z PC, aby zostać członkiem rządzącego w kraju Kongresu Liberalno-Demokratycznego. W wyniku połączenia KLD i ROAD powstała Unii Wolności, więc autor listu został członkiem tej nowej partii. Od tamtej pory E. Olszewski był członkiem jeszcze kilku organizacji politycznych lub samorządowych, które po kolei upadały. Od 2002 r. został członkiem lokalnego stowarzyszenia, które po 12 latach rządzenia w naszym mieście ostatecznie w 2014 r.
. również przegrało wybory samorządowe. Widać, że autor listu nie może się z tym pogodzić. Uważa, że tylko jego środowisko ma wieczne prawo do rządzenia, a inni którzy wygrali wybory nie mają do tego prawa. Tak opacznie rozumie demokratyczne Państwo prawa, który to slogan ciągle powtarzał. Chcę mu powiedzieć, że takie zasady to były w minionej epoce PRL-u i nazywały się demokracją socjalistyczną. Myślę, że tęsknota za tamtymi czasami skłoniła mojego adwersarza i jego środowisko do zawarcia koalicji z ugrupowaniem postkomunistycznym pod koniec lat 90-tych ub. wieku, które nazywali porozumieniem. Jeśli E. Olszewski pisze o  naszym rozejściu, to duży wpływ na to miała także jego postawa podczas kryzysów w KWB „Bełchatów”. Kiedy podczas strajku w tym przedsiębiorstwie na początku lat 90-tych ub. wieku rada pracownicza pod moim przewodnictwem głosowała wniosek o odwołanie dyrektora, to pomimo tego, że był on sekretarzem tej rady, to wyjechał na urlop, aby utrudnić przegłosowanie tego wniosku. Brak jego obecności zdecydował, że ostatecznie nie udało się przegłosować wniosku o odwołanie dyrektora. Jednak zdecydowana postawa strajkującej załogi oraz pozostałych członków prezydium rady spowodowała, że ówczesny dyrektor zrezygnował ze stanowiska. Mimo takiej postawy Edward Olszewski został wybrany na członka komisji konkursowej do wyłonienia 3 kandydatów na dyrektora Kopalni. Razem z Ryszardem Wyczachowskim postanowili, że najlepszym kandydatem będzie osoba z nomenklatury komunistycznej. Byłem zdecydowanym przeciwnikiem nominacji tej osoby na dyrektora kopalni. Poza ważnymi powodami związanymi z jego pracą uważałem, że nie na tym polega dekomunizacja. Sam więc postanowiłem startować w tym konkursie przedstawiając alternatywny program. Zająłem 3 miejsce na 10 startujących. Wkrótce zrezygnowałem z przewodniczącego rady, bowiem nie zgadzałem się na przeprowadzane zmiany w kopalni polegające na wydzielaniu zakładów, co było przygotowaniem do ich całkowitego oddzielenia od kopalni. Po 6 latach pełnienia funkcji przez nowego dyrektora wybuchł strajk, w którym wzięła udział zdecydowana większość załogi. Jedynym postulatem strajkujących było odwołanie dyrektora. W obronie dyrektora rozwiązano ogromny związek NSZZ „Solidarność” w kopalni, którego członkowie w obawie przed zwolnieniami z pracy za udział w nielegalnym strajku wstąpili do WZZ „Sierpień 80”. Pomimo tego, determinacja strajkujących doprowadziła do rezygnacji dyrektora ze stanowiska. Kilka lat temu po ujawnieniu dokumentów IPN okazało się, że był on ekspertem Służby Bezpieczeństwa. Myślę, że ujawnienie zbioru zastrzeżonego IPN, który będzie opublikowany na początku 2018 r. wyjaśni wiele tajemnic związanych z zaskakującymi decyzjami w tamtych czasach.
W całym okresie naszej znajomości tylko raz przez niespełna rok nasze środowiska były w koalicji samorządowej. Było to w okresie rządów Premiera Jarosława Kaczyńskiego. Po przegraniu przez PiS wyborów parlamentarnych w 2007 r. natychmiast współrządzące stowarzyszenie, którego jednym z liderów był Edward Olszewski, zerwało koalicję z PiSem. Nasi przedstawiciele zostali odwołani ze wszystkich stanowisk w mieście. Autor listu realizując decyzję o zerwaniu koalicji podjął również próbę odwołania starosty z PiS-u. Skończyła się ona niepowodzeniem. Zamiast odwołania starosty odwołany został E. Olszewski z wicestarosty. Po utracie tego stanowiska autor listu został prezesem spółek komunalnych ADM, a następnie WOD-KAN-u.
W ostatniej kadencji PiS-owi przypadła rola opozycji zarówno w samorządzie miasta, jak też w powiecie. Jako opozycja, byliśmy ostro zwalczani w samorządzie przez działaczy rządzącego stowarzyszenia, którego jednym z liderów był mój obecny adwersarz. Jeden z innych liderów tego stowarzyszenia publicznie głosił, że PiS się zwija. Jednak w 2014 r. wyborcy zadecydowali inaczej. Po 12 latach sprawowania władzy stowarzyszenie E. Olszewskiego przegrało wybory samorządowe. Otrzymało od wyborców czerwoną kartkę. Nic na to nie poradzę, że tym razem autor listu otwartego nie otrzymał mandatu radnego powiatu.
Na początku XXI wieku mój obecny adwersarz przegrał również wybory do Senatu RP pomimo potężnej kampanii wyborczej. Jednym z jego kontrkandydatów był obecny Prezes WOD-KAN-u Piotr Kopek, co spowodowało, że głosy z Bełchatowa uległy rozbiciu. Osobiście również miałem taką sytuację w ostatnich wyborach do Senatu, bo moim kontrkandydatem z Bełchatowa był były starosta z PiS. Pomimo tego dzięki wyborcom po raz trzeci otrzymałem mandat senatora.
Ostatnie wybory do samorządu wygrało Prawo i Sprawiedliwość, które dzięki zawartej koalicji z Ziemią Bełchatowską ma możliwość współrządzenia zarówno w mieście, jak też w powiecie. W odróżnieniu od Edwarda Olszewskiego i jego kolegów my dotrzymujemy zawartych porozumień koalicyjnych, więc pomimo nacisków z zewnątrz nie godzimy się na zerwanie koalicji z ZB. Jednym z warunków porozumienia PiS-ZB jest stanowisko Prezesa WOD-KAN-u dla przedstawiciela ZB. W spółce tej wiceprezesem oraz przewodniczącym rady nadzorczej są kompetentni przedstawiciele PiS, a więc Prezes z ZB współrządzi z naszymi przedstawicielami.
Co do sytuacji w spółce to zapoznałem się z argumentami, które otrzymałem od Edwarda Olszewskiego, ale nie mogę wyrazić swojej opinii na podstawie jednostronnych argumentów. Nie mając dostępu do wszystkich poufnych dokumentów spółki trudno mi je ocenić. Oczekuję od odpowiednich organów właściwej oceny wzajemnych zarzutów poprzedniego i obecnego zarządu spółki. Organami tymi są rada nadzorcza spółki, Pani Prezydent jako organ właścicielski oraz prokuratura i ewentualnie sąd. Jako mieszkaniec Bełchatowa mogę jedynie stwierdzić, że pod poprzednim zarządem WOD-KAN-u oczyszczalnia ścieków wydzielała ogromne ilości śmierdzącego odoru, natomiast teraz sytuacja znacznie się polepszyła i zmierza do dalszej poprawy. Wbrew twierdzeniom autora listu otwartego nie uważam, że następuje rozkład samorządu. Podobnie jak w poprzednich kadencjach są problemy z utrzymaniem rządzącej koalicji, bo osoby nieuprawnione próbują na własną rękę zrywać podpisaną przeze mnie w imieniu PiS-u koalicję z ZB po to, aby zastąpić ją koalicją ze stowarzyszeniem, którego jednym z liderów jest E. Olszewski. Jednak pomimo zabiegów na szeroką skalę koalicja została utrzymana. Zarówno w zarządzie jak też w radzie powiatu koalicja ta utrzymuje większość niezbędną do podejmowania decyzji korzystnych dla mieszkańców powiatu.
W samorządzie miasta Pani Prezydent realizuje program, który przedstawiała w kampanii wyborczej.
Po chwilowym zamieszaniu przywracany jest „ład i porządek”, a przede wszystkim wprowadzana zwykła przyzwoitość. Osoby działające na rzecz zerwania koalicji zastępowane są przez osoby ją popierające. Niestety w tych niekorzystnych dla miasta i powiatu wydarzeniach wielką negatywną aktywność przejawiają koledzy polityczni Edwarda Olszewskiego z byłym prezydentem i wiceprezydentem Bełchatowa na czele. Uważam, że nie można dopuścić do tego, że ci którzy przegrali wybory będą rządzić, a ci którzy je wygrali będą w opozycji do rządzących. Jeśli chodzi o moje doświadczenie samorządowe, to wbrew stwierdzeniom autora listu otwartego pełniłem funkcję w samorządzie. Było to w latach 2006 – 2007, kiedy byłem radnym sejmiku województwa łódzkiego. Kiedy w roku 2007 zostałem senatorem RP, musiałem zrezygnować z pracy w samorządzie.
Jeśli chodzi o sytuację wewnętrzną PiS-u, to nie zamierzam publicznie wypowiadać się na ten temat. Wspomnę tylko, że z Panią Prezydent Mariolą Czechowską doszliśmy do porozumienia i chcemy działać w interesie mieszkańców miasta i powiatu. Osoby niekompetentne na kierowniczych stanowiskach w magistracie, spółkach komunalnych i jednostkach samorządowych są sukcesywnie zastępowane przez właściwych fachowców. Także wielu merytorycznych pracowników związanych ze stowarzyszeniem, którego jednym z liderów jest mój obecny adwersarz, pozostało na stanowiskach pod warunkiem, że realizują oni nasze zamierzenia wpływające na rozwój miasta i powiatu. Autor listu wyraża zatroskanie sprawami samorządowymi, które wbrew temu co pisze, idą one w dobrym kierunku, a tak naprawdę chodzi wyłącznie o obronę interesów osób ze stowarzyszenia, którego jest jednym z liderów.

Senator RP Wiesław Józef Dobkowski
,
Tagi: list otwarty, Edward Olszewski, Wiesław Dobkowski, senator RP, Bełchatów
Meble Bełchatów Rolety Bełchatów restauracja pizzeria Bełchatów Parkiet dębowy Jazda konna łódzkie dźwigi Dentysta Bełchatów Meble kuchenne Piotrków wypoyczalnia samochodw Kielce
go to top