TOMASZOWSKI WIRTUOZ - INFO BAI
bai
info bai
katalog bai
gielda bai
Bai Andrzej Kurzawa

 
Czwartek, 23 stycznia 2020
Wybierz miasto na mapie
TOMASZOWSKI WIRTUOZ
Data dodania: 2006-07-03 17:38:04
Muzyką zajmuje się od dziecka. W ciągu wielu lat swojej artystycznej działalności, próbował różnych technik.
Był pianistą jazzowym i DJ-em, ale jak podkreśla – ciągle zakochany jest w akordeonie i fortepianie. Tomaszowianin JACEK KURZAWA w czerwcu tego roku, wydał swoją pierwszą akordeonową płytę zatytułowaną “Piosenka przypomni ci....”




BAI:- Na rynku muzycznym Tomaszowa - Jacek Kurzawa jest znany od dawna. Od jakiegoś czasu wychodzi Pan ze swoją twórczością również daleko poza granice miasta. Koncerty w całej Polsce, bardzo napięty kalendarz imprez. Dlaczego zdecydował się Pan na wydanie płyty, dopiero osiem lat po jej nagraniu?

J.K.:- Płytę nagrałem z kolegą, znanym w Polsce basistą Marcinem Sakturą, w prowadzonym przez siebie studio Designer. Nie wydałem jej przez tyle lat, głównie z kilku powodów proceduralnych, formalnych. Można było zanieść gotowy materiał do wytwórni fonograficznej i poprosić by wzięli mnie pod swoje skrzydła. Jednak wiązałoby się to z uzależnieniem od nich, a mnie zależało na swobodzie działania.

BAI:- Czego mogą spodziewać się po tej płycie słuchacze, którzy jednak nie znają Pańskiej twórczości?

J.K.:- Na płycie znalazły się melodie, które zna prawie każdy z nas - La Paloma, Wiśniowy Sad, wiązanka najpiękniejszych polek i tang czy temat z filmu Michaił Strogow, “Kurier Carski”. Utwory wykonywane na akordeonie, łatwo wpadające w ucho.

BAI:- Melodie zawarte na tym krążku sugerują, że mogą podobać się przede wszystkim starszemu pokoleniu. Do kogo adresowana jest płyta “Piosenka przypomni ci....”?

J.K.:- Do słuchaczy, którzy wychowali się na tych utworach. To są bardzo uważni odbiorcy, słuchają ze zrozumieniem i przeżywają te melodie razem ze mną. Kiedy widać radość z tego odbioru, wzruszenie – to dla artysty jest największą przyjemnością i daje poczucie spełnienia.

BAI:- W ciągu pierwszych dni od chwili wydania płyty, sprzedano już kilkadziesiąt egzemplarzy i to właśnie podczas występów, to sukces?

J.K.:- Zainteresowanie płytą jest duże, choć do sprzedaży pierwszych egzemplarzy doszło niejako przypadkowo. Płyta ukazała się na rynku 18 czerwca br. Tego dnia występowałem na Jarmarku Spalskim w roli akustyka. W tle leciała moja własna muzyka. W pewnej chwili jedna z osób występujących na scenie powiedziała, że to co stanowi tło muzyczne jest dostępne na płycie i że ja jestem jej wykonawcą.
. A że miałem przy sobie akordeon, to zachęcony przez publiczność, zagrałem fragment na żywo. Zrobiło się małe zamieszanie i kilkadziesiąt płyt rozeszło się w mgnieniu oka. To było miłe, że nie moja osoba, ale ten dźwięk płynący z głośników był dla tych osób najważniejszy. I dla tej muzyki zakupili tę płytę.


BAI:- W jaki sposób zamierza Pan promować płytę?

J.K.:- Najlepszą formą promocji, jest zagranie tej muzyki na żywo. Płyta jest na razie w sprzedaży w sklepach muzycznych na terenie Tomaszowa. Poza tym będzie można ją nabyć podczas moich koncertów, których w najbliższym czasie odbędzie się kilkanaście. Na stronie internetowej www.jacekkurzawa.pl prezentowana jest moja działalność muzyczna. Tam również można zakupić płytę. Oprócz tego, wystawiam płytę na internetowym pasażu handlowym Allegro. Jak widać, możliwości zakupu jest wiele. Na razie jest to nakład 1000 płyt i w detalu kosztuje 20 złotych. Jeżeli okaże się, że płyta jest dobrze odbierana i zainteresowanie będzie to powiększy się nakład. Dopiero wtedy zapukam do sieci dystrybucyjnych w całej Polsce. Póki co, działam na rynku lokalnym.

BAI:- Proszę nam zdradzić, czy muzyka wypełnia Panu cały wolny czas...? Kim jest Jacek Kurzawa na co dzień?

J.K.:- Jestem człowiekiem mającym marzenia, które stara się sukcesywnie realizować. Mam jakieś swoje pasje, które dają mi radość, spełnienie i poczucie bezpieczeństwa. Stąpam jednak twardo po ziemi. Jestem informatykiem, robię strony internetowe, wszystko co jest związane z komputerami - nie ma przede mną tajemnic. Jedną z moich pasji jest fotografia cyfrowa. Zwłaszcza makrofotografia i skanowanie małych obiektów 3D. Obecnie piszę artykuły oraz robię zdjęcia dla wydawnictwa De Agostini do serii “Tajemnice Przyrody Polskiej”. Fotografuję motyle i chrząszcze, po czym wysyłam do publikacji. To kolejne zajęcie, które wypełnia mi każdą wolną chwilę. Traktuję to na równi z muzyką i informatyką. Wszystkie te dziedziny nawzajem przenikają się. Nie potrafiłbym powiedzieć, która z nich stanowi dla mnie główne zajęcie, ponieważ równocześnie pracuję w trzech branżach.

BAI:- Kiedy Pan gra, stara się nadać swoim melodiom wszelkich możliwych odcieni, nie koncentrując się na jednym sposobie grania... Jakie znaczenie w tym wszystkim ma odpowiednio dobrany instrument?

J.K.:- Na płycie został użyty akordeon Hohner Tango V. Jest to rocznik '38. Czterochórowy akordeon, z potrójnym musette (brzmienie francuskie – przyp. red.). Kiedyś tego akordeonu nie doceniałem. Okazuje się, że starsze modele akordeonów miały doskonały dźwięk i konstrukcję. Drugi instrument, który nabyłem niedawno to włoski akordeon firmy Iorio Accorgan. Trzychórowy z bardzo czystym tonem, z 17-to żebrowym miechem i bardzo szybką klawiaturą. Zupełnie inny niż Hohner. Duży, ostro brzmiący. Ma wmontowany zestaw 3 mikrofonów z prawej strony i 2 z lewej oraz wyjście liniowe na wzmacniacz. Posiada też pokładowy syntezator do grania solówek. Wielki “kombajn”. W USA to jest tzw. “najwyższa półka”. Pamiętam, że jak zobaczyłem go pierwszy raz, to byłem w szoku. Nie wiedziałem, że to akordeon. Myślałem, że jakiś inny instrument. Od kiedy zacząłem na nim grać, mam porównanie jak gra się na tym sportowym, wyczynowym wręcz akordeonie – a jak na innych. Na tym jestem w stanie zagrać dwie minuty ciągnąc w jedną stronę miechem. Taką ma pojemność i szczelność.

BAI:- Zapowiada Pan już teraz, że na jednej płycie nie chciałby poprzestać?

J.K.:- W ciągu dwóch lat dużo koncertowaliśmy z zespołem “Przyjaciele” i mamy już wyselekcjonowanych około 20 utworów, które bardzo dobrze nam się gra i są dobrze odbierane przez publiczność. Chciałbym te melodie umieścić na kolejnej płycie. Są to takie utwory jak “Polonez Ogińskiego”, walczyki francuskie, “Czardasz” czy “Flik-Flak” - akrobatyczny, popisowy utwór akordeonowy. Mam nadzieję, że płyta będzie nagrana z zespołem w pełnym składzie, z żywą perkusją. Przez te sześć lat dojrzałem muzycznie i kolejną płytę chciałbym bardzo starannie przygotować od strony aranżacyjnej. Mam już wzorce dla tej drugiej płyty: David Foster (brzmienie) Herb Alpert (aranż), Rod Stewart – Soongbook (harmonia), Andre Verchuren, Richardo Galiano (technika gry). Jednym zdaniem - dobre brzmienie, lekki aranż, bogata harmonia oraz kunsztowna technika gry. I takie marzenia chciałbym w najbliższym roku zrealizować.

BAI:- Dziękujemy za rozmowę.
Tagi:
Dodaj nowy komentarz:
Redakcja portalu info.bai.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa portalu info.bai.pl i jego wydawcy lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
go to top